Kategorie
Rozwój Osobisty

Biznes opiera się na relacjach.

Tyle czasu zastanawiałem się dlaczego mi nie idzie w biznesie.
Trzy lata stacjonarnego biznesu, potem kolejne kilka MLM-u i cały czas nic.

Dopiero po tym wszystkim kiedy słono zapłaciłem za swoje błędy, wpadło mi do głowy dlaczego miałem takie problemy, a czemu teraz nagle wszystko się odwraca. Obserwując moich mentorów odkryłem że oni biznes zaczynają od relacji, czyli najpierw poznają osobę nawiązują relacje koleżeńskie wtedy dopiero mogą określić czy dana osoba nadaję się do biznesu czy nie, czy będzie im się z nią dobrze współpracowało czy nie. Bo trzeba w końcu zrozumieć że, to już nie są czasy namawiania ludzi na biznes, już stało się faktem że biznes nie polega na posiadaniu działalności gospodarczej, a na byciu przedsiębiorczym. Teraz tylko wystarczy odkryć dlaczego Tobie nie idzie (jeśli nie idzie), i rozwiązywać problem po problemie, no chyba że dalej chcesz mieć płacone za czas pracy a nie za swoje wyniki. Ja myślę że Jesteś znacznie więcej wart aniżeli ceni cię twój szef, pomyśl o tym…

Moim problemem było to że nie dbałem o relacje między ludźmi, a to przecież ludzie tworzą biznes. Odkąd to zrozumiałem to wstaje z popiołów jak Fenix :-) A tak poważnie to Ty możesz mieć zupełnie inny powód dlaczego nie idzie Ci w biznesie, ale to na nim, na chwilę musisz się skupić żeby go rozwiązać. Pamiętaj to jest tylko przeszkoda a nie ograniczenie. Bo:

„Bogaci są więksi od swoich problemów
  – Biednych problemy przerastają.” 

Pozdrawiam serdecznie
http://bartoszkrzysztanowicz.perfekcyjnybiznes.pl 

1 odpowiedź na “Biznes opiera się na relacjach.”

Definicja odpowiednika posekilgo wyrazu obcego”empatia” przyjęta przez psychologf3w i filozoff3w w kraju brzmi:”Akt wewnętrzny polegający na doświadczeniu,uchwyceniu cudzej świadomości”.Do świadomości wchodzą procesy myślenia,wolicyjne,pamięci,emocje i uczucia.Doświadczenie uchwycenia cudzej świadomości nie jest aktem wspf3łczucia ani miłosierdzia.Tym samym ubek lub esesman nie dysponujący zdolnością empatii, to kiepski ubek i kiepski esesman.Przy tym problemie,tylko informuję [odwołując sie do literatury tematu a kompletnie pomijam wiki i słonik PWN-u],a nie narzucam swojego poglądu.Referuję istniejący stan rozumienia sensu tego terminu w naukach o człowieku.Wstrzymuję sie od ujawnienia swego stanowiska.Z dziećmi to inna para kaloszy,ich świadomość jest w rozwoju ,trudno mf3wić o empatii lub jej braku.Do 7-8 roku zycia dziecko myślowo nie może objąć sytuacji wewnętrznej drugiego,nawet nie może sobie wyobrazić jak drugi widzi ten sam obiekt ,ktf3ry ono ogląda.Liczne badania grupy piagetowskiej dają wyniki jednoznaczne: dzieci nie wiedzą ,że patrzące drgie dziecko na prostopadłoscian widzi inne ściany niż ono znajdujące się w innej pozycji.Jeszcze znaczniej gorzej jest z rozumieniem przez małe dzieci tego faktu że drgie dziecko ma świat wewnętrzny.Niektf3rzy psychologowie rozwojowi wręcz twierdzą ,że do 3-4 roku zycia człowiek nie dostrzega granicy,między jego wnętrzem ,a światem zewnętrznym czyli naturalny autyzm.Dlatego już odstapiono od stosowania terminu „sadyzm’ wobec zachowań dzieci zadającymi bf3l [lub smierć] zwierzętom.U dziewczyn jest trochę lepiej.Bywają chłopcy 4 letni ,ktf3rzy mf3wią „Tomek[czyli on sam] chce czekoladki”.”Ja ” u niektf3rych dzieci pojawia się bardzo pf3źno[u dziewczynek przeciwnie,już w drugim roku życia-ciekawe dlaczego].

Możliwość komentowania jest wyłączona.