Kategorie
Rozwój Osobisty

Pokora to ważna rzecz.

Witam

Dawno nie robiłem żadnego wpisu i trochę straciłem do tego serce, ponieważ bardzo mało osób je czyta. Ale tym razem sam dla siebie chce dokonać takiego wpisu, ze względu na wiele przemyśleń i związanych z nimi zmian które dokonały się we mnie.

Mianowicie od lat nie byłem tak pokorny jak teraz, trochę się u mnie pozmieniało bo właśnie zacząłem pracę w radiu, zmieniłem miejsce zamieszkania, byłem na kursie radiowym takie tam…

Ale najważniejsze jest to co się dzieje teraz, zauważyłem że mam tendencję do projektowania na osoby mi życzliwe swoich lęków i ograniczeń, zakładając że one są prawdziwe, nie weryfikując nawet tego.

Przyszedłem do pracy w radiu i zostałem bardzo ciepło przyjęty, sprawiłem dobre wrażenie, ale po kilku dniach na antenie okazało się że jednak brakuje mi umiejętności i muszę cofnąć się do tzw. przedszkola żeby nadrobić braki.

Zamiast z pokorą przyjąć featbeack i zacząć pracę nad sobą we mnie obudził się gniew i poczucie krzywdy, jak w dziecku które dostało zabawkę a potem się mu tą zabawkę zabiera. Straszne uczucie. O mało nie zrezygnowałem z pracy.

Ale przecież to nie ja, ja mam duszę wojownika, a więc przepracowałem to w sobie i jutro zaczynam z nowymi siłami, już nie jako DJ (albo jeszcze nie) a na razie jako reporter. Mam swój sprzęt i działam na mieście, mam nadzieję że to nie jest tak słabe jak moje wejścia antenowe.

A więc na razie nie posłuchacie sobie mnie na antenie, ale myślę że dojdzie do tego że dostanę swój program.

Kategorie
Rozwój Osobisty

Marketing to nie wizyta w BURDELU a subtelny PODRYW

Witajcie!

Mam wrażenie, że mimo tych wszystkich książek i porad marketingowych których naprawdę jest masa w internecie i na Facebooku, ludzie (młodzi adepci marketingu) nadal nie rozumieją tej różnicy, a więc napiszę dosadnie.

MARKETING to nie ruchanie dziwki w burdelu, ale SUBTELNA RANDKA z kobietą w kawiarni !!!

Kiedy idziesz na randkę myjesz się, stroisz (kobiety 3 godziny wcześniej się szpachlują – czy co one tam robią). Potem dobrze żeby mężczyźni kupili kwiaty (żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie). Przyjeżdżają po swoją WYBRANKĘ bryczką zaprzęgniętą w 150 koni mechanicznych z okrągłym znaczkiem na przedzie :). Potem siadają razem, na przeciw siebie i prawią… On wykuty na blachę ze słów których wcześniej nigdy nie używał, Ona uzbrojona w tarczę uszytą z cierpliwości i nadziei, że może uda się okiełznać to zwierzę i coś z tego wyjdzie. Po kilku godzinach, kiedy obydwoje nasyceni są wzajemnymi kłamstewkami, ona ma ochotę pojeździć jego powozem ze znaczkiem w kółku, a on chętnie jej GO pokaże.

Tymczasem, według niektórych marketingowców randka wygląda tak:
Marketingowiec przyjeżdża na randkę autobusem w umówione miejsce, pod jakimś blokiem albo na jakiejś uroczej klatce, po całym dniu pracy z piwkiem w ręku (albo z winkiem). Stoją tak, trochę wulgaryzują narzekając na naród i rząd, ale mija już 10 minuta a więc po dwóch wymownych spojrzeniach na siebie pada pytanie: „Chcesz się ruchać ?”

W przełożeniu na marketing:
Świeżo upieczony mistrz marketingu przyjeżdża na umówione spotkanie (nie ważne czy skype, czy na żywo), często nie do końca przygotowany do sprzedaży, bo niby jakieś szkolenie było ale po co na nim być…”Jak to, ja sobie nie dam rady???” Dresik, ortalionik oczywiście, włosy na żel a jakże i od progu krzyczy swoim wyuczonym przez lata językiem: „Ja tutaj mam najlepsze produkty na świecie, kupujcie ode mnie bo jak nie to wpie…..l!”

————————————————-

Moim zdaniem powinno to wyglądać tak:
Przed spotkaniem (myjesz się i stroisz) przygotowujesz siebie i miejsce pracy, żeby ze strony twojego potencjalnego partnera albo klienta wyglądało to jak najlepiej. Potem (dobrze żebyś kupił kwiaty) zaskocz swojego klienta, prezentem, uśmiechem, komplementem na początek, to kolejny plus który przybliży Cię do finalizacji twojej transakcji. Ona bowiem zaczyna się wraz z pierwszym kontaktem z klientem, a nie (jak się wielu wydaje) kiedy zaczniesz prawić wyuczoną regułkę sprzedaży. Samochód, zegarek, garnitur, świeży profesjonalny wygląd- to wszystko są kolejne atuty, które podświadomość twojego rozmówcy wyłapuje jako sygnał do tego, żeby dobić z tobą targu. Przygotowanie: nie daj po sobie poznać nawet jak jesteś nowy że twój przyszły partner biznesowy albo twój klient nie otrzyma od Ciebie pomocy. UWAGA- nie mówię tutaj o tym, że masz wszystko wiedzieć na temat biznesu, wręcz nie wolno Ci grać eksperta, ponieważ w taki sposób zrobisz sobie tylko problem w momencie kiedy się zająkniesz (co jest naturalne), bo nie da się wszystkiego wiedzieć. Mówię tutaj o bezpieczeństwie twojego partnera bądź klienta, że zawsze jak będzie miał wątpliwości, będzie mógł się do Ciebie zwrócić. Ty, jeśli nawet sam nie znasz odpowiedzi to znasz miejsca, w których tą odpowiedź uzyska i tam go pokierujesz. Jeśli wszystko jest ok i tarcza bezpieczeństwa opadła a klient/partner zaufał Ci i Cię polubił, możesz w fachowy, najlepiej lekki sposób przedstawić swoją ofertę. Nie wdawaj się jednak w szczegóły- na pierwszej randce również nie przedstawiasz partnerce swoich wyciągów z kont ani zestawienia rocznego. Na umówionym spotkaniu po prostu zaciekaw, zainteresuj- jeśli zrobisz to dobrze to reszta pójdzie gładko. POWODZENIA !

Kategorie
Rozwój Osobisty

Kiedy i kto powinien dzwonić do ludzi ??? Rekrutacja Facebookowa DuoLife Online

Witam serdecznie
Dochodzą do mnie różne głosy w sprawie telefonowania w marketingu sieciowym i wątpliwości takie jak: czy w rekrutacji Facebookowej dzwonić przed podaniem linku do prezentacji czy po, szczególnie jeśli chodzi o DuoLife Online, dlatego postanowiłem zabrać głos w tej sprawie.

Uważam bowiem, że kiedy jesteś osobą która jest pełna pasji i charyzmy, ale za tym „podgrzaniem biznesowym” idzie również wiedza, to po wcześniejszym kontakcie na FB łap za słuchawę i dryndaj do czerwoności. W takim wypadku nie spalisz swojej pozycji w oczach kontrahenta. Połączenie pasji z wiedzą jest bowiem najlepszym połączeniem w marketingu i daje ono bardzo duże pieniądze.

Jeżeli natomiast jesteś osobą która jest dość skryta, nie jesteś długo w biznesie, a co więcej trudniej przychodzi Ci opowiadanie o nim, to wystrzegaj się telefonu w pierwszym kontakcie. Zamiast budować wizerunek Ty spalisz go po całości.

Przed zobaczeniem prezentacji osoba do której dzwonisz na pewno zacznie zadawać pytania, na pewno również będzie miała całe mnóstwo wątpliwości, na które będziesz musiał/a odpowiedzieć.

Po zobaczeniu prezentacji również wskazany jest kontakt telefoniczny, ale wszystko zostało już powiedziane, więc Tobie zostaje tylko zapytać: „Czy masz ochotę uczestniczyć w takim projekcie razem ze mną?”. UWAGA, WAŻNE żebyś również Ty był/a na tej prezentacji, bo będziesz widział/a czy zaproszona przez Ciebie osoba oglądała prezentację, czy po prostu pobieżnie na nią tylko spojrzała. Będziesz też potrafił/a odpowiedzieć na pytania które się zrodzą, a są nowe dla tej osoby, albowiem nie ma nowych pytań – są tylko nowi ludzie którzy zadają stale te same pytania :)

—— MOJA OPINIA:

Są jednak dwa aspekty, dla których ja bardziej skłaniam się do dzwonienia zaraz po wysłuchaniu przez naszego nowego partnera biznesowego prezentacji. Jest to przeniesienie autorytetu z doświadczonego prezentera na nas oraz zdjęcie odpowiedzialności eksperta z nas.

Wiem wiem, brzmi dość zawile, ale już tłumaczę. Przeniesienie autorytetu następuje w procesie poznania firmy prezentowanej przez doświadczoną osobę – to znaczy osoba która widzi fachowca w roli prezentera biznesu który promujemy, z tej właśnie perspektywy będzie patrzyła również na nasze działania. Przestaniemy być dla niego kumplem Jankiem z podwórka, a zaczniemy być Janem biznesmenem, który trafił w dobre towarzystwo, z którego nasz potencjalny partner biznesowy może również skorzystać.

Zdjęcie odpowiedzialności eksperta jest bardzo ważne zwłaszcza na samym początku, gdyż wcale nie musimy wtedy wiedzieć wszystkiego o firmie. Nasz rozmówca nie będzie tego wymagał jeśli tylko nie postawimy się przed nim w roli eksperta, a wskażemy mu taką osobę odpowiednią ją edyfikując. Lepiej jest nam powiedzieć: „Słuchaj znalazłem fantastyczny biznes, ale jeszcze się uczę, choć ze mną na prezentację, zobaczymy czy możemy w nim razem zarobić”. Wtedy budujemy w nim wizerunek przyjaciela, który proponuje coś czym się zainteresował.

Z drugiej strony jeśli powiemy: „Choć, pokażę Ci świetną firmę na której będziesz mógł zarabiać tak jak ja” – słowo „pokażę Ci” powoduje, że cała ta uwaga, wszystkie wątpliwości, cała odpowiedzialność spoczywa na Tobie i nie jesteś już przyjacielem a stroną. W taki sposób jeśli nie masz bardzo mocnego charakteru, przy drobnych wątpliwościach wszystkie twoje starania mogą spełznąć na niczym, a i koleżeństwo może się przerodzić w niechęć do stręczyciela.

Podsumowując, sam oceń do którego sposobu lepiej się nadajesz, ja tylko podzieliłem się z Tobą swoim doświadczeniem. Najlepiej wypróbuj oba i zobacz czy lepiej dzwonić i rozmawiać przed prezentacją, czy lepiej zadzwonić i mieć pewność, że kontrahent wie o czym rozmawiacie, unikając przy tym wielu niewygodnych pytań.

Pozdrawiam serdecznie.

Kategorie
Rozwój Osobisty

Mistrzostwo świata nagłówka !

WOW powiedziałem kiedy zobaczyłem po raz pierwszy ten nagłówek, zdjęcie w tle naszego prezydenta oraz plama na nim mogą jasno sugerować że prezydent ma poważne problemy. A nagłówek poniżej z napisem:

„Co się dzieje?! Andrzej Duda podpisał dziwne oświadczenie. „W razie mojej śmierci…””

 

Nie pozostawiają wszelkiej wątpliwości że mamy do czynienia z jakimiś problematycznymi sprawami związanymi z głową naszego państwa.

A tym czasem poniżej czytamy że chodzi o podpisanie przez Andrzeja Dudę oświadczenia woli o pobraniu jego organów do przeszczepu po jego śmierci, zwraca się on również z apelem do polaków o podobne zachowanie.

Kiedy obserwuje czasami artykuły z gazet internetowych to odnoszę wrażenie że ludzie którzy odpowiedzialni są za pisanie nagłówków w dzisiejszych czasach, muszę być po studiach nie tylko dziennikarskich ale i głęboko zaawansowanej psychologii oraz psychomanipulacji, co mnie bardzo cieszy i popieram. Abstrahując od treści, tak moim zdaniem powinno się pisać dobre nagłówki. Daje 5+ autorowi.

Źródło pochodzi ze strony:
https://polskieinformacje.pl/index.php/2017/10/08/sie-dzieje-andrzej-duda-podpisal-dziwne-oswiadczenie-razie-smierci/

Kategorie
Rozwój Osobisty

„Dla tej meduzy to jednak ma znaczenie” – Ratujemy Meduzy…

Jeśli czasami myślisz że nie warto cierpliwie działać, pomagając każdej osobie która Twoim zdaniem na to zasługuje, to posłuchaj historii którą usłyszałem od mojego przyjaciela który od kilku lat ratuje meduzy do skutku.

Kiedyś starszy człowiek chodził po plaży i zbierał meduzy które morze wyrzuciło na brzeg. Była to bardzo długa morska plaża cała usiada meduzami, jedna przy drugiej. Zobaczył to młody chłopak, zaciekawiony tym podbiegł do starca z pytaniem po co on to robi, przecież tych meduz jest tak dużo nie uda mu się ich wszystkich uratować, a starszy człowiek nic nie mówiąc wziął kolejną meduzę i zaniósł do morza, młody człowiek stwierdził że to nie ma sensu, tym samym po raz kolejny zwracając się do starca słowami, „przecież to nie ma żadnego znaczenia, nie uratuje pan wszystkich meduz z tej plaży” starszy człowiek spojrzał na młodzieńca z głębokim szacunkiem w oczach i wkładając kolejną meduzę do wody rzekł „widzisz przyjacielu, dla tej meduzy to jednak ma znaczenie”

Kiedy to czytam i przypominam sobie czasy jak pracowałem po 16h dziennie w swoim biznesie to aż nie mogę uwierzyć, z całego serca życzę Ci żebyś był kolejną uratowaną meduzą. Posłuchaj: